O szybowcach, lataniu i modelach

Relacja z budowy machiny latającej i o lataniu na patykach

Wpis

wtorek, 04 stycznia 2011

Plany

yty

Pierwszą trudnością przy wykonywaniu modelu jest stworzenie sobie odpowiednich planów. Bez dobrego planu ani rusz a tow. gen. Żukow  podobno nawet nie chodził do sracza bez planu.

Niestety standard UML nie przewiduje jeszcze odpowiednich abstrakcji służących do skutecznego zaprojektowania szybowca. Nieszczęsny informatyk nie może również tutaj posłużyć się swojskim CTRL+C, CTRL+V.

Zadanie przedstawia się następująco: zrobić plan szybowca w skali 1:1 na podstawie rysunku w książce wielkości 10 x 10 cm. Już z poprzedniego postu można zobaczyć że plan w wielkości naturalnej będzie miał przeszło 1 metr długości.

Pomysł 1

Zły pomysł polega na zeskanowaniu z książki wszystkich rysunków które pokazałem obok ( patrz w prawo ->) i odpowiednim powiększeniu ich w programie typu Photoshop, Paint Shop itp. Następnie udajemy się do punktu drukowania wielkoformatowego i dajemy wydrukować.

To co złe wynika stąd że rysunki z książki mogą być daleko odległe od tego co powinno być. Najważniejsze jest dotrzymanie podanych wymiarów, a sam rysunek należy traktować jedynie jako "zgrubną pomoc". Wszak w drukarni gdzie tą książkę drukowano rysunek mógł zostać przeskalowany, choćby o 1 % już robi różnicę.

Pomysł 2

Prawidłowy pomysł polega na zaopatrzeniu się w:

* brystol o wymiarach co najmniej 1000x500 mm

* dwie albo nawet trzy ekierki, krzywiki

* linijkę, cyrkiel, ołówek automatyczny oraz cienki pisak do płyt CD

* długi linjusz o długości co najmniej 800 mm, lub coś innego ale prostego (nie krzywego) - to ułatwi pracę

A potem jedziemy z tą rzeźnią przez całą noc pracowicie nanosząc punkty na arkusz i łącząc je eleganckimi liniami.

Kiedyś stosowało się jakieś dziwaczne piórka na atrament i redisówki ale my idziemy po kosztach - marker jest wystarczająco dobry. Ja używam "Staedtler pernament lumocolor Dry safe* Made in Germany" i jestem zadowolony. Kupiłem go w empiku za 10 zł. Służy mi do dziś i przekażę go przyszłym pokoleniom.

Ważna jest wodoodporność i mała średnica końcówki. Mój marker ma około 0.75 mm. Ewentualnie można użyć "edding 404 0.75mm" do rysowania ścieżek na płytkach PCB - do kupienia w sklepach elektronicznych. Dzięki temu nie będzie udręki z wiecznie wyciekającym tuszem, brudem na planie i na rękach a rysunek będzie trwały i estetyczny jak z drukarki.

Rysowanie ręczne ma jeszcze jeden atut, mianowicie pozwala dokładnie zapoznać się z detalami konstrukcji. Po prostu wszystko trzeba samemu narysować. Dzięki temu wzrośnie samoświadomość konstruktora i będzie on bardziej dumny ze swojego dzieła ;)

Ogólny schemat postępowania jest następujący: pierwsze nanosimy cały rysunek ołówkiem HB a potem poprawiamy każdą linię markerem i gumujemy ołówek. Warto zacząć od zrobienia granic rysunku, ramki itp. Wtedy wygląda fachowo ;) Można się podpisać ale dopiero na końcu- jak wyjdzie Rysowanie najlepiej zacząć od wykreślenia układu współrzędnych, a lepiej po prostu długiej jasnej prostej wyznaczającej oś kadłuba czy skrzydła. Na niej kreślimy co 100 mm punkcik który posłuży nam do orientacji. Dalej to już legenda. Nanosimy odpowiednie odcinki "w górę" i "w dół" od owej osi, które będą nam wyznaczały obrys kadłuba. Musimy tutaj posłużyć się ekierkami, aby było prostopadle do osi. Następnie rysujemy obrys łącząc końce odcinków "segmentami". W bardziej obłych częściach kadłuba musimy nauczyć się wykorzystywać krzywki. Jest to sztuka trudna ale możliwa do opanowania. Warto poeksperymentować wcześniej. Z  moich doświadczeń wynika że dobrze jest dopasowywać krzywik do dwóch punktów zaczynając od punktu do którego ostatnio doszliśmy. Przesuwamy krzywik tak, aby maksymalnie dopasować ciągłość krzywizny z już narysowanym odcinkiem i jednocześnie aby objąć drugi z punktów. Linię kreślimy poza drugi punkt i powtarzamy.

Warto poczytać sobie w necie o rysowaniu schematów, jest dużo stron na ten temat.

plan1

Rzecz jasna to samo robimy potem z markerem, kreśląc to samo  na liniach ołówkowych. Nie robimy niczego odręcznie bo nie wyjdzie, jedynym wyjątkiem jest czubek czubka przodu kadłuba gdzie krzywizna jest straszna. Jednak i tutaj lepiej posłużyć się cyrklem.

plan2

Po skończeniu rysunku gumujemy ołówek i wszelkie po nim pozostałości, plamy, smugi itp. Plan ma być czyściutki i zawierać jedynie ładne czarne linie z markera.

Co do rysowania punktów obrysu - niekiedy przyjdzie potrzeba przeliczania wymiarów z rysunku z książki na rysunek na planie w skali 1:1. Należy tutaj użyć prostego przeliczenia: 100 * (wymiar z rysunku pomniejszonego) / (wymiar odpowiednika 100mm na pomniejszonym rysunku) [mm].  skąd wziąć ostatni składnik wzoru ? należy zmierzyć dokładną linijką wzorzec długości skali odpowiadający 100 mm, co jest zawsze podane pod pomniejszonym rysunkiem.

plan3

Jeszcze kilka uwag z serii tips & tricks:

* uprzątnij stół na którym będziesz kreślił rysunek, okruszki, śmieci, druciki, pozostałości gumki leżące pod arkuszem będą odkształcały linie rysunku

* wybierz czysty arkusz i o odpowiednich wymiarach

* wyczyść linijkę i ekierkę której używasz bo inaczej uwalisz cały rysunek jak będziesz po nim jeździć narzędziem

* dokręć śrubki w cyrklu i zaostrz grafit

* Maluj czarnym markerem bo potem ułatwi to kopiowanie

* Nie pij przy planie, z dala od kaw, herbat, tanich win i szklanek które mogą zabrudzic rysunek

* przygotuj sobie jakieś obciażniki np książki do przytrzymywania końców planu

* przygotuj dobre oświetlenie, nie świetlówkowe. Ja używam lampki biurowej z żarówkązwykłą 60W

* włącz sobie jakąś łagodną muzykę jeśli rysujesz w nocy, ja preferuję PR II i audycję "Nokturn" albo jakiś Jazz ;)

Na zakończenie niespodzianka: zeskanowałem cały opis szybowca z książki i umieściłem na rapidzie dla potomności:

http://rapidshare.com/files/440820201/W_Niestoj__Szybowiec_F3B.zip

bez hasła :)

kliknij tu

Tam jest wszystko napisane dokładnie co i jak wykreślić po kolei ;) Jeśli się uda to jutro wstawię tutaj plik ze skanem planów kadłuba i statecznika poziomego.

Następnym razem napiszę coś niecoś o materiałach i ogólnych refleksjach nad konstrukcją modelu

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
bioegzorcysta
Czas publikacji:
wtorek, 04 stycznia 2011 22:48

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość napisał(a) z arn77.neoplus.adsl.tpnet.pl komentarz datowany na 2011/01/05 00:18:17:

    Test komentarza

  • Gość Fly napisał(a) z host8925178109.cemoosnet.3s.pl komentarz datowany na 2011/10/02 08:55:02:

    FILE NOT FOUND :/

Dodaj komentarz